Aktualności

Zabójstwo przez gwałtowne uduszenie cz. 2

Data publikacji 13.05.2022

Zbadani w charakterze świadków sąsiedzi Izmaiłowych X i Y zeznali: świadek X — że w dniu krytycznym słyszał w podwórzu Izmaiłowych krzyki Ibrahima; świadek zaś Y że sły­szał w podwórzu Izmaiłowych jakiś hałas, a gdy zbliżył się do bramy podwórza, przez szparę w bramie widział jak ojciec i syn Izmaiłowy usiłowali obalić Ibrahima na ziemie, przyczem w ręku Ali’ego dostrzegł długi powróz.

Świadek M. M, duchowny mahometański, ze­znał, że na prośbę Izmaiłowych namawiał Ibrahima Ałakper ogły, aby przyznał się do kradzie­ży sukni żony Ali'ego Izmaiłowa; o jakimkol­wiek gwałcie, dokonanym przez Izmaiłowych na osobie Ibrahima Ałakper ogły — nic nie wie.

Pociągnięci do śledztwa w charakterze oskarżonych o zabójstwo Ibrahima Ałakper ogły Izmaił i Ali Izmaiłowy nie przyznali się do winy.

Na rozprawą główną, oprócz świadków, zbadanych na śledztwie, sąd zawezwał szereg świadków na prośbę oskarżonych.

Świadkowie X i Y potwierdzili zeznania, złożone przez nich na śledztwie.

Kilku świadków, zawezwanych na prośbę oskarżonych, złożyli zeznania, w myśl których Ali i Izmaił Izmaiłowy od rana aż do chwili zna­lezienia w stajni zwłok Ibrahima Ałakper ogły znajdowali się w towarzystwie świadków, z cze­go wynikało, że Ibrahim bądź sam się powiesił bądź został pozbawiony życia przez nieznanych sprawców.

Inni świadkowie, zawezwani na prośbę oskarżonych, usiłowali udowodnić, że Ibrahim był chory umysłowo.

Oprócz miejskiego lekarza sądowego sąd na prośbę oskarżonych zawezwał w charakte­rze biegłych trzech lekarzy, a mianowicie: leka­rza powiatowego i dwóch lekarzy prywatnych.

Lekarz miejski, który na śledztwie dokonał lekarskich oględzin i sekcji zwłok, zgodnie ze stanowiskiem, zajętem na śledztwie, zaopinjował, że śmierć Ibrahima została wywołana przez zadzierzgniecie powroza na szyi ręką obcą, le­karz zaś powiatowy, z upoważnienia pozostałych lekarzy, oświadczył, że śmierć denata była skutkiem samobójstwa, dokonanego zapomocą powieszenia.

Zapytany przeze mnie, jaki kształt powinna była mieć pętla ze względu na kształt bruzdy na szyi denata, lekarz powiatowy oświadczył, że Ibrahim powiesił się w ten sposób: przywiązał do belki stropowej dwa końce powroza, zwisa­jący zaś środek powroza okręcił dokoła szyi w ten sposób, iż powróz krzyżował się ponad górnym brzegiem krtani, przyczem ciało jego zawisło na dwóch prawie równolegle wznoszą­cych się do góry połowach powroza, pomiędzy któremi tkwiła głowa. Na pytanie, dlaczego ciało nie wysunęło się z pętli, pozbawionej wę­zła, lekarz odpowiedział, że uszy denata stano­wiły dostateczną przeszkodę, utrzymującą głowę w kierunku pionowym.

Po ukończeniu przewodu sądowego w wy­głoszonej przez mnie mowie, postawiłem wnio­sek o skazanie oskarżonych na mocy niżej przytoczonych okoliczności.

Na śledztwie i przewodzie sądowym zostało ustalone, że Izmaiłowy podejrzewali swego służącego o posiadanie sukni żony Ali’ego Izmaiłowa. Według poglądów, panujących śród mahometańskiej ludności Kaukazu, posiadanie przez mężczyznę sukni lub jakiejkolwiek części ubra­nia kobiety, miało świadczyć o bliskich stosun­kach pomiędzy tym mężczyzną a kobietą. Pogląd ten do pewnego stopnia był uzasadniony. Ko­biecie mahometańskiej zabronione było wszelkie obcowanie z mężczyznami, z wyjątkiem najbliż­szych krewnych. Jedynym obcym mężczyzną, z którym kobieta mahometańska mogła się wi­dywać, był służący, będący równocześnie stró­żem ogniska domowego swego pana. To też zdarzały się wypadki, że służący zostawał ko­chankiem żony swego pana. W podobnych wypadkach wybraniec losu przychodził do posiadania sukni, albo jakiejś wartościowej części ubrania swej pani, gdyż ta, nie mając pieniędzy, mogła tylko temi przedmiotami obdarzać kochanka.

Gdy Izmaiłowy zauważyli brak sukni żony Ali'ego, mieli pewną podstawę do przypuszcze­nia, że suknię otrzymał od niej w podarunku Ibrahim, a co za tem idzie, że był on kochan­kiem żony Ali’ego.

Nawet w wypadku, gdyby Ibrahim ukradł suknię pani, posiadanie przez niego sukni, rzu­cało cień na honor żony Ali’ego.

Źródło: „Na Posterunku”, nr 5/1926, Gustaw Szymkiewicz, zdj. NAC

  • Stodoła w nieustalonej miejscowości
Powrót na górę strony
Polska Policja